• Fundacja Kapucyńska
  • im. bł. Aniceta Koplińskiego
  • ul. Kapucyńska 4
  • 00-245 Warszawa

Czwartkowe spotkania grupy samopomocowej

15 września, jak w każdy czwartek spotkaliśmy się w Jadłodajni z bezdomnymi. Są to cykliczne spotkania duszpasterskie, które trwają prawie cały rok – poza wakacyjną, sierpniową przerwą. Było to niby zwykłe spotkanie, a jednak niezwykłe – bo każde takie spotkanie jest czymś nowym zarówno dla nas wolontariuszy, jak i zapewne dla osób bezdomnych.

Wiemy już, że brat Piotr dotarł do celu, a obecnie jego obowiązki w Jadłodajni przejął brat Adam. Bezdomni dobrze znają brata Adama, gdyż do tej pory na zmianę z bratem Piotrem prowadził czwartkową grupę. Znają też dobrze jego żółty alkomat – bramkarski przyrząd mierzący – tak na wszelki wypadek. Reguły uczestnictwa w spotkaniach są jasne, ogólnie znane i przez większość odwiedzających akceptowane. Kiedyś był brat „alkomat”, którego osoby pod wpływem mijały szerokim łukiem – gdyż miał szósty zmysł w tym temacie. Dzisiaj postęp techniczny zawitał nawet na „bramkę” w Jadłodajni.

Spotkania zaczynają się od małego poczęstunku. Wolontariuszki przygotowują kanapki i ciepłe napoje. Warto pamiętać, że mała czarna może być jedynym ciepłym napojem tego dnia. Szczególnie jest to ważne, gdy temperatura zaczyna spadać. Czasami nawet sami bezdomni pomagają w organizowaniu spotkania.

Następnie wszyscy zasiadają w kole, zwykle wypełniając cały parkiet Jadłodajni. Modlitwę rozpoczynamy Koronką do Miłosierdzia Bożego. Chętni mogą zgłaszać się do jej prowadzenia. Bezdomni lub wolontariusze czytają czytania z najbliższej Niedzieli oraz odśpiewane zostają psalmy. Prowadzący spotkanie Kapucyn, czyta także Ewangelię. Wcześniej każdy otrzymuje, wydrukowane teksty czytań. Dzięki temu może się lepiej wczytać, jak również zabrać tekst ze sobą – tam gdzie udaje się po spotkaniu.

Po Ewangelii, dzielimy się na grupy, a każdy z zebranych zabiera głos i mówi, co dany fragment dla niego znaczy. Niektórzy chętniej się wypowiadają inni rzadziej. Nie ma przymusu. Z czasem jednak, jak zaczynają częściej przychodzić, stają się bardziej otwarci i chętniej zabierają głos. Na zakończenie, prowadzący spotkanie brat opowiada, jak należy odczytywać zapisane słowa. Ostatnim elementem jest wspólna modlitwa w intencjach podawanych przez zgromadzonych, po czym brat Kapucyn błogosławi zebranym.

Na ostatnim spotkaniu, bezdomni odbierali także swoje nieśmiertelniki. Coraz to nowe osoby proszą o ich wybicie. Docierają już także do nas ciekawe opowieści, jak to nieśmiertelniki zaistniały na mieście oraz w ludzkiej, warszawskiej codzienności i świadomości.

Po spotkaniu można też było zapisać się na warsztaty przygotowane przez wolontariuszy naszej Fundacji oraz Panie Psycholog współpracujące z Jadłodajnią na Miodowej. Warsztaty mają pokazać bezdomnym jak efektywnie się komunikować. Jak radzić sobie z niezrozumieniem, agresją i innymi trudnymi sytuacjami, jakie codziennie pojawiają się w czasie życia w wielkim mieście. Chcemy stworzyć dwie grupy, które przez dwa miesiące będą spotykać się o stałych porach i pod okiem Psychologa pracować nad trudnymi dla bezdomnych tematami. Mamy nadzieję, że dzięki systematycznej pracy oraz lepszym poznaniu siebie, także dzięki tym warsztatom z czasem kilka osób znajdzie jakieś zajęcie i powoli zacznie wracać do normalnego życia.

 

fun_kap

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *