• Fundacja Kapucyńska
  • im. bł. Aniceta Koplińskiego
  • ul. Kapucyńska 4
  • 00-245 Warszawa

Bezdomni są „Cru”

Wciąż żywo komentowane jest ostanie „Bezdomnych spotkanie z kulturą”, którego gośćmi byli futboliści Crusaders Warszawa. Zarówno bezdomni, jak i bohaterowie środowego wieczoru zapowiadają współpracę na szerszą skalę.

Po raz pierwszy w blisko dwuletniej historii tych spotkań, fundacja zdecydowała się zaprosić sportowców. I to nie tych z pierwszych stron gazet, ale drużynę będącą na dorobku. Chociaż… Ci, którzy interesują się futbolem amerykańskim – dyscypliną cieszącą się w Polsce coraz większą popularnością – o Crusaders słyszeli. Najmłodsza w Warszawie drużyna futbolowa szybko zaskarbiła sobie sympatię kibiców, czego dowodem jest nie tylko rzesza fanów skupionych na portalach społecznościowych, ale również frekwencja na trybunach.


Z zaproszenia na Miodową 13 „Krzyżowcy” skorzystali bez chwili zawahania. – Crusaders to nie tylko klub sportowy, to także stowarzyszenie w ramach którego staramy się działać i wspierać różne inicjatywy – przyznaje Marcin Miszczak, prezes klubu. I dodaje. – W naszych szeregach jest wielu fantastycznych ludzi, którzy chcą pomagać i popularyzować futbol oraz radość płynącą z uprawiania sportu. Samo zaproszenie nas zaskoczyło, podobnie jak gorące przyjęcie. Było nam niezmiernie miło. Jednak szczególnie cieszymy się z tego, że po prostu od serca mogliśmy porozmawiać z ludźmi, których los pozbawił dachu nad głową – dodał prezes klubu.

IMG_3824
Wiele pozytywnych wrażeń ze spotkania wynieśli również bezdomni. I chociaż wielu z nich o futbolu amerykańskim nie miało do tej pory bladego pojęcia, to jednak ich popisy z piłką są dowodem na to, że jednak drzemie w nich spory potencjał. – Podobała mi się pasja i zaangażowanie tych młodych ludzi – przyznał 37-letni Robert. – Istotne jest to, iż robią coś w kierunku realizacji swoich marzeń. Dzięki temu spotkaniu zaczął mnie interesować futbol amerykański i na pewno będę kibicował chłopakom, bo robią dobrą rzecz – dodaje bezdomny. Inny podopieczny fundacji, Rafał (39 lat) podkreśla jeszcze jedną ważną rzecz. – Uprawiają futbol bezinteresownie, a nie dla korzyści. I to się ceni – mówi dodając przy tym, że chętnie sam wybiegłby na boisko. – Do tej pory nigdy nie pociągał mnie ten sport. Kojarzyłem go głównie z przepychankami, a teraz jak zrozumiałem na czym dokładnie polega, mimo że jestem pewnie za stary, to z wielką chęcią spróbowałbym swoich sił z chłopakami.

Wyznacznikiem sukcesu tego typu spotkań jest radość płynąca od naszych podopiecznych. W tym przypadku była ona ogromna. Ku naszemu zaskoczeniu bezdomni szybko nawiązali wspólny język z zawodnikami, którzy na pewno przekazali im wiele pozytywnej emocji. Szczególnie słowa jednego z nich, iż sekretem Crusaders jest to, że realizują swoje indywidualne cele, ale ich siła tkwi w poczuciu działania jako drużyny, pozostanie w naszej świadomości jeszcze na długo – przyznała po spotkaniu Anna Niepiekło, koordynator projektów Fundacji Kapucyńskiej.

ZEG_3134a

Co ciekawe, już na drugi dzień po spotkaniu, „Krzyżowcy” na swoim fejsbukowym profilu zamieścili krótką, ale jakże sympatyczną informację. – Zainspirowani zaproszeniem, które otrzymaliśmy od Fundacji Kapucyńskiej, wpadliśmy na pomysł zorganizowania zbiórki pieniędzy na pomoc dla osób bezdomnych. W związku z tym chcielibyśmy zaprosić Was do udziału w naszej kolejnej akcji. Wiemy, że macie ogromne serca i na pewno nas nie zawiedziecie – napisali do fanów. Pierwsi chętni już się pojawili (link do akcji).
Wiele jednak wskazuje na to, że współpraca klubu z fundacją przeniesie się również na… stadion. Z chwilą, kiedy ruszą rozgrywki ligowe, bezdomni będą mogli za darmo wybrać się na mecze Crusaders. Zresztą, jak sami zadeklarowali chętnie wstąpią do CruNation, czyli najwierniejszej grupy fanów drużyny. A bycie „Cru” zobowiązuje…

Marcin Prażmowski

fun_kap

1 Comment

    Leave a Reply

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *